Czy to już zdrada?

Pokazy na ShowUp’ie wymagają pewnej (dużej?) odwagi. Często bowiem kończy się na tym, że dana osoba rozbiera się całkiem do naga, pokazując dosłownie wszystko. W sumie każdy jest dorosły i decyduje za siebie, więc nie byłoby się czego czepiać, jednak nie da się ukryć, że wiele osób z kamerkami posiada drugą połówkę, która nie wie o tych wyczynach.

W Polsce ludzie różnie patrzą i interpretują pojęcie zdrady. Dla niektórych zdradą jest już samo flirtowanie, czy też „przyjacielski” buziak w policzek. Inni za zdradę uważają potajemne spotkanie się swojego partnera/partnerki z płcią przeciwną. Jeszcze inni do tego grona zaliczają dwuznaczne smsy. Osoby mniej zaborcze jako zdradę traktują dopiero całowanie się lub seks. Co jednak z pokazami przed kamerką?

Do tej pory w naszym kraju serwisy tego typu praktycznie nie istniały, więc się o tym nie mówiło. Teraz jednak jest ShowUp, który jakby nie patrzeć odwiedzają tysiące użytkowników i wypadałoby ustalić tą kwestię.

Tak więc jakie jest wasze zdanie w tym temacie? Czy pokaz na kamerce, jeśli nie informuje się o tym swojego partnera/partnerki, to już zdrada? Czy rzucilibyście swoją drugą połówkę, gdybyście dowiedzieli się, że za waszymi plecami daje pokazy przed kamerką? A jak zareagowalibyście, gdyby powiedziała wam, że chce takie coś zrobić? Zgodzilibyście się, a może nawet chcielibyście „występować” razem z nią?