Dziewictwo to wcale nie powód do wstydu

Może z racji wieku – prawie czterdziestka na karku, moje myślenie jest trochę stereotypowe, ale nie mogę zrozumieć tej pogoni za „utratą dziewictwa” – celowo w cudzysłowie, bo chodzi mi także o przestanie bycia prawiczkiem. Czasy się zmieniają, ok., nie da się temu zaprzeczyć. Dlaczego jednak nagle coś co do tej pory było normą – czekanie na właściwą połówkę, nagle stało się bardzo niemodne i każdy chce szybko mieć to już za sobą?

Ja ze swoim pierwszym razem czekałem blisko 25 lat i wcale się tego nie wstydzę. Dziś pewnie już każdy by się ze mnie śmiał i nie bardzo wiem, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Domyślam się, że po części wpływ na to ma telewizja, a konkretnie szeroko promowana nagość, którą można spotkać na każdym kroku – w tym w popularnych wśród młodzieży teledyskach, no ale bez przesady. Skąd tak wielkie zainteresowanie społeczeństwa tym, czy ta lub inna osoba już to robiła?

To może trochę dziwnie brzmieć z „ust” osoby, która na co dzień spędza czas przed kamerkami erotycznymi i wręcz „dopinguje” innych do jak najostrzejszych zabaw, uważam jednak, że o ile później można robić to z kim się chce, gdzie się chce i jak często się chce, to jednak pierwszy raz powinien być możliwie jak najbardziej wyjątkowy – heh, a moja była żona mówiła, że nie ma we mnie nic z romantyka.

(300 żetonów a ten wpis dodaliśmy na konto użytkowniczki. Kolejny wpis pojutrze.)