Nowe hobby – hejting

 

Do listy ciekawych i wrednych hobby dołączył niedawno hejting. Ciekawe czy to Was szokuje tak jak mnie?

Kto by pomyślał, że hejterzy to hobbiści i niszczenie innych uznają za swoją misję życiową. Najlepsze są ich przesłanki do takich działań. Otóż uważają oni, że hejtując tępią głupotę w internecie. Przypomina mi to dowcip o blondynkach: „blondynka zasuwa po polu buraków kajakiem, drogą jedzie druga blondynka w mercedesie. Zatrzymuje się i krzyczy do tej w kajaku: Ty durna, stuknięta wariatko, jesteś głupsza niż te buraki, to przez takie jak ty są te kawały o blondynkach. Jakbym tylko umiała pływać to bym ci tę głupia mordę obiła.”
Hejterzy są jak taka blondynka, która zamiast odkryć w sobie ślady inteligencji, postanowiła tępić głupotę u innych. Dyskutować z nimi nie radzę, bo trudno nawrócić kogoś z taką życiową „misją”. Najlepsza na nich jest obojętność, bo wszytko wykorzystają by tylko ścigać głupotę. Oczywiście mogliby zacząć od siebie, ale na to wrodzona mądrość im nie pozwala.

Ja w każdym razie widzę, że to hobby (choć młode) ma się dobrze, a hejterzy uważają sami siebie za elitę internetu. Lekarstwa na nich nie ma. No, może poza obojętnością.

Pozdrawiam ShowUp 🙂