Udawany orgazm

 

Jest taka jedna rzecz, na której mężczyźni w ogóle się nie znają. Tą rzeczą jest kobiecy orgazm. Pierwszą kobietą, która go udawała była Ewa. Oczywiście Adam w ogóle się nie zorientował 😉

Czy można wiedzieć na pewno, że kobieta ma orgazm? Szczerze Wam powiem, że jest wiele książek, które punkt po punkcie opisują na co należy zwracać uwagę. Oczywiście te książki nie biorą pod uwagę tego, że kiedy krew odpływa z mózgu trudno wypełniać rubryki tabelki zwanej: „czy występują u niej oznaki orgazmu”.

W sprawie kobiecego orgazmu najlepiej zaufać temu co powie kobieta i nie doszukiwać się tu podwójnego dna. To czy ona powie prawdę czy też nie, zależy od niej samej i jej charakteru. Powody kłamstwa mogą być różne. Ten, który Was najbardziej przeraża także. Możecie być nie za dobrymi kochankami, możecie nie być dobrymi kochankami akurat dla tej kobiety, jest też możliwość, że kobieta nie ma wielkiego temperamentu, nie lubi seksu, nie chce tego robić, ale… musi 😉

Jeśli chodzi o orgazmy na SU myślę, że też powinniście zaufać kobiecie. Pamiętajcie, że kobiety są różne i zupełnie inaczej mogą przeżywać swój orgazm. Nie wszystkie jesteśmy takie same… pozory mylą 😉

Bawcie się dobrze 🙂

Pozdrawiam Show up